O autorze
Nie może napluć rzeczywistości w mordę, więc stara się chociaż kopnąć ją w kolano. Jeżeli nie pisze, albo nie gada, to znaczy, że je albo śpi.

Moc absurdalnie sprzecznych skrajności, które klej z poczucia humoru i sarkazmu w kupie trzyma.

Pisze też na www.mamwatpliwosc.blog.pl
Fanpage na FB: Mam wątpliwość

______________
e-mail: radomska_to@op.pl

[DZIEŃ DZIECKA] Życzę Ci, Córuś, żebyś była brzydka i zakompleksiona!

ilustracja
ilustracja głowa Radomska
Bombardowana widokiem blond księżniczek w kokardkach i loczkach, które ze swoją dojrzałą, kilkuletnią finezją kokietują przechodnia słodkim jak lukier uśmiechem i chodem małej modelki w miniaturowych pantofelkach, zasypana buziami uroczych bobasów szczerzących się do mnie anielsko z okładek pism i telewizyjnych reklam, znużona obserwacjami kilkunastoletnich lolitek oraz tych wyzwolonych pań, dla których szczytem wolności jest wolność do aborcji, postanawiam Ci córuś, złożyć najszczersze życzenia, choć wiem, że do Twoich urodzin jeszcze daleko. Mamusia z całego serca życzy Ci, abyś była co najwyżej przeciętnie ładna i zakompleksiona.

Nie chcę żebyś była małą laleczką, z reklamy płatków do mleka, na widok której ślinią się sąsiadki, a ciocie mdleją od spazm zachwytu nad Twoją słodyczą, bo nie jesteś bajaderką, aby ludzie chcieli się na Twój widok ślinić, a Twoje narodziny powinny być zmotywowane większą ambicją matki, niż chęć przebierania Cię w słodkie sukienki i lakierki i sprowadzania tym samym sensu istnienia, do roli manekina i pudełka na cudze niezaspokojone, puste jak wydmuszka marzenia.

Życzę Ci, abyś, kiedy staniesz naprzeciw mnie w wieku lat 11 czy 17 (nie do końca umiem to dzisiaj rozróżnić…)Twoje oczy mały mi do pokazania coś więcej niż pustkę beduińskiej pustyni i paletę najnowszych cieni. Żeby mi się udało w Tobie rozbudzić intelektualny potencjał i wpoić, że świat nie kończy się na doborze apaszki i wraz z końcem optycznie wydłużonych i pogrubionych rzęs, a mierzyć wysoko to nie znaczy wybierać najwyższe szpilki. Żebyś wypychała torbę książkami, kiedy twoje koleżanki będą zajęte wypychaniem staników.

Kiedy już będziesz trochę starsza, będę Ci powtarzać, że erotyzm to taka życiowa energia, którą można wykorzystać niemal w każdej dziedzinie, niekoniecznie ograniczając się do wspierania alternatywnego przemysłu filmowego taśmą porno z domowego zacisza. I opowiadać, lekko wątpiąc, ale wciąż wierząc, o chłopcach, których pociągają dziewczęta urocze i mądre, z ust których pragną spijać dowody inteligencji i poczucia humoru, nie od razu myśląc o wsuwaniu tam siusiaka.

Żeby seksualność była Twoja i taka jak chcesz, dzielona z tymi, których wybierzesz, a nie z tymi, którym dasz, którzy po upojnej nocy nie zaszczycą Cię jedynie znajomością Twojego imienia, ale i fascynujących tematów, które poruszałaś w rozmowie, w czasie której poczuli, że pragną Cię w swoim łóżku i życiu. A Twoje decydowanie o tym, co, kiedy, z kim i w jaki sposób nie ograniczało się tylko do eksploatowania swojej seksualnej wolności, ale do każdej sfery życia, nie obciążanej kulturowymi stereotypami i wymaganiami narzucanych płciom.

Chciałabym żebyś była fizycznie brzydka, bo uroda odwraca uwagę od tego, co naprawdę ważne i przyzwyczaja do otrzymywania prezentów bez okazji, a z czasem, odchodząc, pozostawia z uczuciem bolesnego rozczarowania. Żebyś wierzyła, kiedy mówię, że piękno nie ma nic wspólnego z jędrnością, centymetrem, proporcją i regularnością rysów twarzy, dlatego z wiekiem zamiast przemijać, rozkwita i nie śmiała mi się, z wyrazami politowania, w twarz.

Chciałabym, żebyś czuła niedosyt, kiedy powiedzą Ci, że jesteś atrakcyjna, bo nie sztuką sprawić, by nie mogli oderwać od Ciebie wzroku, a żeby nie mogli przestać Cię słuchać. Życzę Ci tej, co najwyżej przeciętnej urody, żebyś zastanowiła się dwa razy, zanim zrobisz jakiś ważny krok. Wiem, że w dzisiejszych czasach liczy się przebojowość, pewność siebie i wywarzanie drzwi kopniakiem, zamiast kulturalne sięganie po klamkę. Jestem chyba jednak daty i od kreowanej fantastyczności wolę, na którą ciężko się pracuje, a żadna praca nie ma takiego sensu, jak praca nad sobą i przekraczanie własnych granic.

Zanim się córuś naczytasz, w tych pismach dla wyemancypowanych kobiet, jak na 16 sposobów zrobić chłopcu loda, chciałabym zdążyć wspomnieć chociaż, że usta powinny Ci służyć też do wyższych celów niż cudza przyjemność, jak na przykład mówienie o tym, czego sama chcesz i co Tobie sprawiłoby radość.Wysyłam te życzenia tak zaskakująco wcześnie, bo najzwyczajniej nie wiem, czy zdołam się ze swoją listą życzeń przebić i czy kiedykolwiek dotrą. Ciężko uwierzyć, że w czasach tak gloryfikowanej emancypacji, liczy się coś więcej niż ładna buzia, cyc, wielki blichtr, błysk i wielkie nic. Jestem w stanie wyobrazić sobie wyraz buntu, malujący się na Twojej, dla mnie najpiękniejszej, twarzy. Wiem, że każda dziewczynka marzy o tym, by być księżniczką, sęk w tym, że życie to nie bajka, a oczekiwanie na księcia, który rozwiąże problemy jest naiwne bardziej, niż opowieści Disneya.

Oczywiście, że istnieją takie, co mają wszystko to, czego pragnę dla Ciebie, a dodatkowo mogą poszczycić się fizyczną urodą. Do ich sukcesów życie jednak nauczyło mnie podchodzić sceptycznie i podejrzliwym szeptem, pomiędzy fałszywymi gratulacjami, pytać, ilu z tych, co klepie ją z aprobatą po ramieniu, chwilę wcześniej miało okazję klepać ją po tyłku. I nawet jeśli to bzdura wymyślana przez zazdrosnych, chciałabym oszczędzić Ci tłumaczenia się nie ze swoich win i walki z cudzą zawiścią.

Chcę Córuś, aby Twój sukces był Twój, żebyś nie miała wątpliwości, że w drodze ku celom, nie liczą się drogi na skróty, bo tak naprawdę cięższe trasy są cenniejsze, pozwalają wyrobić sobie formą, przydatną, aby kopać w tyłki tych, którzy jedyne, co potrafią, to rozpychać się łokciami. O to, że fizycznie spełnisz oczekiwania, o których pisze, martwić się nie muszę, wiem, że mogę zaufać biologii i genom. Bardziej się martwię, że pozbawią mnie rodzicielskich praw, kiedy będę wpajać Ci, że lepiej być wyjątkowo brzydkim, niż pospolicie ładnym i gonić za botoksem zamiast prawdziwymi marzeniami. Powiesz mi, że naprawdę ładne nie gonią, tylko, że granica prawdy tak łatwo da się przesunąć…

Świat zwariował Córuś. Ludzie się karmią dramatami i morderstwami, kręci ich widok sfilmowanego cierpienia i łez, a brzydzi i przeraża zmarszczka, rozstępy i starość. Nie miej mi za złe, jeśli jednak nie zdecyduje wydać Cię na świat, który wszystko chce poprawiać, podziwiać, wystawić i sprzedać, z obawy przed tym, że nie dam rady ukształtować kogoś lepszego ode mnie, z kogo mogłabym być dumna i przegadać niejedną noc, niekoniecznie o butach.

Z wyrazami obaw i miłości,
Mama.

___________________________________________________________
Zapraszam na Fanpage na Facebook'u: Mam wątpliwość
Trwa ładowanie komentarzy...